Błyskawiczną skutecznością wykazali się strażnicy leśni z Nadleśnictwa Zaporowo. Od momentu otrzymania zgłoszenia o nielegalnie porzuconych odpadach do ustalenia sprawcy minęło zaledwie 36 minut.
Do zdarzenia doszło 27 maja. Leśniczy poinformował Straż Leśną o odpadach poremontowych pozostawionych na terenie lasu. Strażnicy natychmiast udali się na miejsce i rozpoczęli działania wyjaśniające.
Już po niespełna 40 minutach udało się ustalić osobę odpowiedzialną za wykroczenie. Okazał się nią mieszkaniec Braniewa, który – chcąc uniknąć kosztów legalnej utylizacji – zdecydował się porzucić odpady w lesie. Sprawca został ukarany mandatem, a pozostawione śmieci usunięto.
Jak podkreślają leśnicy, to kolejny przykład pokazujący, że las nie jest miejscem anonimowym, a osoby zaśmiecające środowisko muszą liczyć się z konsekwencjami swoich działań. Problem nadal pozostaje jednak bardzo poważny. Tylko w ubiegłym roku na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie zebrano blisko 7 tysięcy metrów sześciennych odpadów. Koszt ich usunięcia wyniósł około 2,5 mln zł. W ciągu ostatnich 15 lat nadleśnictwa regionu przeznaczyły na sprzątanie lasów niemal 25 mln zł. Leśnicy przypominają, że odpady należy oddawać do punktów selektywnej zbiórki oraz innych miejsc przeznaczonych do ich zagospodarowania. Porzucanie śmieci w lesie nie tylko szkodzi przyrodzie, ale jest również wykroczeniem podlegającym karze.

Napisz komentarz
Komentarze