W mroźny wieczór w Braniewie policjanci zauważyli zdezorientowanego mężczyznę nieprzygotowanego na minus 9 stopni i natychmiast udzielili mu pomocy, zapobiegając tragedii.
W czasie zimy policjanci podczas patroli zwracają szczególną uwagę na osoby, które mogą być narażone na wychłodzenie. Tak było we wtorkowy wieczór (6 stycznia) w Braniewie, gdy funkcjonariusze z ogniwa patrolowo-interwencyjnego zauważyli mężczyznę poruszającego się po złej stronie jezdni. Ich uwagę zwrócił jednak przede wszystkim jego strój – zdecydowanie nieadekwatny do panującej temperatury.
Tego dnia termometry wskazywały minus 9 stopni. W takich warunkach ryzyko utraty zdrowia, a nawet życia, jest realne. Mężczyzna był zdezorientowany i miał trudności z podaniem swoich danych. Oświadczył policjantom, że przyjechał do Braniewa odwiedzić znajomą, a teraz zamierza wrócić pieszo do miejsca zamieszkania oddalonego o ponad 30 kilometrów.
Funkcjonariusze natychmiast udzielili mu pomocy, ustalili jego tożsamość i ocenili sytuację. Ze względu na niską temperaturę oraz znaczną odległość do domu, podjęto decyzję o przekazaniu 34-latka do noclegowni. Tam spędził noc w bezpiecznych warunkach i otrzymał niezbędne wsparcie. Kolejnego dnia miał wrócić do domu autobusem.











Napisz komentarz
Komentarze