Pani Kamila kończyła studia, planowała rozwój zawodowy i chciała dalej robić to, co od lat było jej pasją – pomagać innym jako pielęgniarka. Los napisał jednak inny scenariusz. Kilka miesięcy po zauważeniu niepokojącej zmiany w piersi usłyszała diagnozę, która wywróciła jej świat do góry nogami.
— Pamiętam, że w ubiegłym roku wyczułam zmianę w prawej piersi — mówi pani Kamila. — W kolejnych tygodniach guzek rósł, dlatego postanowiłam skonsultować się ze specjalistą. Początkowo wydawało się, że to nic groźnego. Zgodnie ze wskazówkami lekarzy miałam przejść kilka dodatkowych badań, a następnie zabieg usunięcia zmiany.
Niestety: badania wykazały raka piersi, a dodatkowo przerzuty do węzłów chłonnych.
— Nie mogłam uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę — mówi pani Kamila. — W końcu dopiero skończyłam 25 lat... Chciałam pracować i wspierać innych w trudnych chwilach, a teraz to ja musiałam rozpocząć walkę o siebie. Po konsultacjach z lekarzami rozpoczęłam chemioterapię, którą nadal kontynuuję. Później możliwe, że czeka mnie operacja.
Przed młodą kobietą wciąż długa droga – kolejne etapy leczenia, specjalistyczna opieka, badania i rehabilitacja. Wszystko to wiąże się z ogromnymi kosztami, których nie jest w stanie pokryć samodzielnie. Dlatego zdecydowała się opowiedzieć swoją historię i poprosić o wsparcie, mając nadzieję, że dzięki pomocy ludzi o wielkich sercach będzie mogła skupić się na tym, co dziś najważniejsze – walce o życie i zdrowie.
— Mimo tak trudnej diagnozy nie zamierzam się poddawać — mówi. — Jakiś czas temu wypadły mi włosy, ale już oswoiłam się z tym wszystkim. Choć mam słabsze dni, gdy muszę więcej odpoczywać, to czuję się w miarę dobrze. Jestem za to bardzo wdzięczna. Staram się funkcjonować jak przed diagnozą. Mam też obok siebie narzeczonego, rodzinę i znajomych, którzy z całych sił mnie wspierają. Wiem, że przede mną jeszcze długa droga, ale jestem dobrej myśli. Chcę wygrać tę walkę! Do tego jednak potrzebuję stałego wsparcia wielu specjalistów, regularnych badań, odpowiedniego leczenia i dalszej rehabilitacji. Mam jednak świadomość, że koszty tych wszystkich potrzeb są bardzo wysokie...
W pomoc pani Kamili angażują się mieszkańcy gminy Wilczęta. W tym między innymi OSP Wilczęta.
— Kamila Niziołek to druhna OSP Wilczęta, osoba o wielkim sercu, która zawsze była gotowa pomagać innym — czytamy na facebookowej stronie OSP Wilczęta. — Dziś sama potrzebuje naszej pomocy i wsparcia w walce o zdrowie. W takich chwilach szczególnie ważna jest solidarność, obecność i każda forma pomocy. Zwracamy się z ogromną prośbą do mieszkańców, druhen, druhów, przyjaciół OSP oraz wszystkich ludzi dobrej woli – wesprzyjmy Kamilę w tej walce. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma znaczenie. Równie ważne jest udostępnienie zbiórki, aby informacja dotarła do jak największej liczby osób.
Kamila, jesteśmy z Tobą!
Z prośbą do mieszkańców gminy Wilczęta i wszystkich ludzi dobrej woli zwrócił się także wójt Gminy Wilczęta Marcin Krzyżanowski.
— Kamila jako przewodnicząca KGW Wilczęta od lat angażuje się w wiele inicjatyw, wydarzeń kulturalnych oraz akcje pomocowe, w tym Szlachetną Paczkę — mówi Marcin Krzyżanowski. — Zawsze była tam, gdzie potrzebna była pomoc i zaangażowanie. Dziś sama potrzebuje naszego wsparcia. Przed nią dalsze leczenie i trudna walka z chorobą nowotworową. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie. Wspólnie możemy dać Kamili nadzieję i realną pomoc w tej trudnej walce. Dziękuję wszystkim ludziom o otwartych sercach!
Każda, nawet najmniejsza wpłata, może stać się realnym wsparciem w walce Kamili o zdrowie i powrót do normalnego życia. Dziś to ona potrzebuje pomocy, którą przez lata sama niosła innym. Jeśli możesz – dołóż swoją cegiełkę i udostępnij zbiórkę. Razem możemy dać jej nadzieję i siłę do dalszej walki.


Napisz komentarz
Komentarze