Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Biuro Rachunkowe Orion Magdalena Rogaczewska
Reklama Pomorska Szkoła Wyższa
Reklama Kia Niro

Bojerowiec wpadł do lodowatej wody

Akcja ratownicza na Zalewie Wiślanym. Poduszkowiec Straży Granicznej stacjonujący w podbraniewskiej Nowej Pasłęce odnalazł mężczyznę, którego bojer wpadł w szczelinę lodową na Zalewie Wiślanym.
Bojerowiec wpadł do lodowatej wody

Autor: MOSG

12 stycznia, przed godz. 17.00, funkcjonariusze Kaszubskiego Dywizjonu Straży Granicznej z bazy w Nowej Pasłęce odebrali zgłoszenie o zaginięciu jednego z dwóch bojerów, które poruszały się po Zalewie Wiślanym.
Jeden z żeglarzy powrócił do portu, z drugim nie było żadnego kontaktu.

Do akcji wyruszył poduszkowiec SG-411 i po niespełna godzinie odnalazł zaginionego mężczyznę w rejonie Suchacza. Okazało się, że bojer 61-latka wpadł w szczelinę lodową, a on sam znalazł się w wodzie.
Mężczyzna o własnych siłach zdołał wydostać się na lód. Stąd mocno wyziębionego bojerowca podjęli strażnicy graniczni.

Jeszcze na pokładzie poduszkowca żeglarz otrzymał pierwszą pomoc i suchą odzież. Został przetransportowany do portu w Suchaczu, tam przekazano go strażakom i ratownikom medycznym. Mężczyzna trafił do szpitala w Elblągu.

Mimo poszukiwań, załoga poduszkowca nie odnalazła bojera 61-latka. Prawdopodobnie bojer zatonął.

 

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama