Ciężkie nastroje przed sezonem. Dziennik trenera, odc. 14 (rok 1998)

  • 11.01.2022, 17:24 (aktualizacja 11.01.2022, 17:25)
  • Lech Strembski
Ciężkie nastroje przed sezonem. Dziennik trenera, odc. 14 (rok 1998) © Archiwum Lecha Strembskiego
Wracamy do wspomnień Lecha Strembskiego, byłego trenera Zatoki Braniewo. Jest lipiec 1998 roku. BKS Zatoka rozpoczyna przygotowania do rozgrywek o mistrzostwo nowej warszawsko-gdańskiej III ligi.

Wszyscy zainteresowani piłką w Braniewie pilnie obserwują jakie zespoły zagrają w naszej grupie. To bardzo ważne, biorąc pod uwagę szanse braniewian. Mamy nieodparte wrażenie, że towarzyszy nam nie tyle strach, co myśl o tym, co nas czeka. A wszystko to z powodu odejścia z Zatoki kilku czołowych zawodników, którzy stanowili o sile naszej drużyny.
Oczywiście nikt nie ma za złe tym piłkarzom, którzy zmienili miejsca pracy na lepsze, korzystając z ze swoich „pięciu minut”. Nieco inne okoliczności dotyczyły Adama Fedoruka. Było jasne, że ten piłkarz odejdzie do wyższej ligi. Zresztą, gdybym ja otrzymał propozycję pracy np. w II lidze, też bym ją rozważył. A że takowej nie było, to zostałem w Braniewie i pełen zapału, pomimo obiektywnych trudności, przystąpiłem do pracy.

Odeszli bramkostrzelni
W „Głosie Wybrzeża” z 6 lipca 1998 r. ukazał się  krótki artykuł na temat sytuacji w Zatoce. Możemy w nim przeczytać między innymi: „Po najlepszym w historii sezonie Zatoki na braniewskim klubem zbierają się czarne chmury. Nie od dziś bowiem klubowa kasa świeci pustką. Wystarczy rzut oka na zestawienie piłkarzy, którzy zmienili pracodawców, by stwierdzić, jak trudne zadanie czeka podopiecznych Lecha Strembskiego w nowej III lidze. W minionym sezonie braniewianie plan wykonali. Po rundzie jesiennej zajmowali 8. miejsce, jednak wiosna była jeszcze bardziej udana. Stadion Zatoki w minionym sezonie pozostał niezdobyty. Spory w tym udział mieli doświadczony Adam Fedoruk oraz bramkostrzelni: Marek Zawada, Cezary Lisiewicz i Tomasz Reginis. Jednak całego kwartetu w przyszłym sezonie w barwach Zatoki już nie zobaczymy. Bardzo udany okazał się powrót na boisko Adama Borosa. Jak twierdzą w Braniewie, gdyby nie deficyt w klubowej kasie, Zatoka włączyłaby się do walki o pierwsze miejsce”.
Trzeba dodać, że odchodzący piłkarze tj. Fedoruk, Zawada, Lisiewicz i Reginis zdobyli razem dla Zatoki w minionym sezonie 58 bramek. A na dodatek odszedł też bramkarz, Michał Rybarczyk. Tak na marginesie przypomnę, że zespół Zatoki zdobył w sezonie 1997/98 aż 90 goli. Tych 90 bramek plasowało nas w gronie najlepszych zespołów w kraju pod względem ich ilości. Żadna drużyna spośród trzecioligowców, nie mówiąc już o pierwszej czy drugiej lidze, nie zdobyła tylu bramek w minionym sezonie.

Wsparcie z Malborka
W trakcie przygotowań do nowych rozgrywek zagraliśmy 11 meczów kontrolnych. Było to koniecznością, gdyż nasze zmiany kadrowe wymagały ustalenia i wdrożenia nowych ustawień na boisku i wynikających stąd zadań taktycznych. Cieszyło przyjście do Zatoki nowych piłkarzy. Nikt z nich nie był anonimowy. Trójka z nich to byli malborczanie, podstawowi gracze Pomezanii w poprzednim sezonie. Jednym z nich był obrońca Andrzej Misarko, którego doskonale znam z zespołu juniorów Olimpii. W roku 1989 razem zdobyliśmy srebrny medal na Mistrzostwach Polski Juniorów. Drugi to utalentowany pomocnik, Waldemar Barnat, młodszy o dwa lata od swojego brata Wojtka. Waldka też  znam już parę sportowych lat. Trzeci z piłkarzy to napastnik, Piotr Włodarczyk. Jego talent i umiejętności wykraczają poza III ligę. Byłem zdziwiony, że ten dwudziestoczterolatek nie znalazł sobie do tej pory miejsca w którymś z pierwszoligowych klubów.

Boros o klubie
Dla zobrazowania sytuacji w Zatoce niech posłużą fragmenty wywiadu jakiego udzielił Adam Boros jednemu z wybrzeżowych dzienników. Redaktor zadał Adamowi takie między innymi pytania:
– Nastroje przed zbliżającym się sezonem nie są najlepsze?
– To prawda, nie ma co się czarować. Po prostu skład Zatoki jest znacznie słabszy niż w poprzednim sezonie. Aby liczyć się w nowej III lidze, klub powinien utrzymać wszystkich piłkarzy z poprzedniego sezonu i jeszcze dokonać wzmocnień. Tymczasem odeszło kilku graczy, których trudno będzie zastąpić. Do kłopotów kadrowych dochodzą jeszcze zaległości finansowe klubu względem poprzedniego sezonu. Nie wyjaśniona pozostaje sprawa sponsora. Jak widać różowo nie jest.
– A jak się panu gra w Braniewie?
– Nie narzekam. Na początku miejscowi nie mieli zaufania do zawodników z zewnątrz, uważając, że ci nie angażują się w grę na sto procent. Ostatnio chyba zmienili zdanie. W poprzednim sezonie spisaliśmy się bowiem bardzo dobrze.

 

Na zdjęciu: Zatoka po wygranym 1:0 meczu o mistrzostwo III ligi z Okęciem w Warszawie. Górny rząd od lewej: L. Strembski – trener, A. Boros – II trener i zawodnik, J. Brewczyński – fizjoterapeuta, W. Barnat, R. Żuralski, D. Brzeski, K. Furtak, P. Włodarczyk, M. Spyra, C. Brzeski, ojciec Maćka Spyry. Na dole: Mirosław Trzpioła – kierownik, Waldemar Barnat, Jarosław Śliwiak, Tomasz Nagórko, Sebastian Cierlicki, Jacek Graczyk, Andrzej Misarko, Jacek Gawryś

 

 


ZAREKLAMUJ  SIĘ
w Nowinach Północnych!

WIĘCEJ:
Mail: [email protected]
Tel.: 501 08 02 96

 

 

 

 

 

 











 


 

Lech Strembski

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Portal Braniewo z siedzibą w Braniewie, który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe