Były umiejętności, nie było pieniędzy. Dziennik trenera. Odcinek 12

  • 06.09.2021, 17:13
  • Lech Strembski
Były umiejętności, nie było pieniędzy. Dziennik trenera. Odcinek 12 © Archiwum Lecha Strembskiego Z lewej: Robert Żuralski, filar braniewskiej obrony. Obok: Lech Strembski, były trener Zatoki Braniewo
Jest maj 1998 roku. Sytuacja Zatoki jest dobra. Do końca rozgrywek sezonu 1997/98 pozostało osiem kolejek. Perspektywa realizacji naszego celu jest dość optymistyczna. Zwłaszcza kalendarz meczów z nieco słabszymi przeciwnikami (poza Goplanią) otwiera przed nami możliwości zdobycia sporej liczby punktów.

Należy jednak pamiętać, że teoretyczne rozważania często nie mają pokrycia w piłkarskich potyczkach. Martwi kontuzja Adama Borosa. Dużo pewniej czujemy się z dwoma Adamami na boisku. Blok pięciu meczów, które przedstawię w tym odcinku wspomnień, powinien rozstrzygnąć o naszej sportowej przyszłości.


3 maja 1998 r., Zatoka – Czarni Nakło 2:1 (1:0)
Zdobywcy bramek: Graczyk w 26’ i Lisiewicz  w 81’.
To był pierwszy z serii pięciu meczów, w których musieliśmy maksymalnie punktować. Zakończył się naszym zwycięstwem. Choć wynik nie był zbyt imponujący to ważne, że mogliśmy do swojego konta dopisać trzy punkty. W zawodach tych zawodnicy Zatoki mogli zdobyć więcej bramek. Oprócz zdobywców goli (Graczyka i Lisiewicza) okazje mieli: Reginis, Zawada, Fedoruk, czy ponownie Lisiewicz. Na wyróżnienie zasługuje Robert Żuralski, który w tym meczu był „nie do przejścia”, wygrywając wszystkie pojedynki z napastnikami rywala.

Zatoka: Wasiewski – C. Brzeski, Żuralski, Barnat – Cierlicki (75’ Spyra), Fedoruk, Graczyk – Gawryś (65’ D. Brzeski), Zawada, Lisiewicz – Reginis (85’ Podbielski).

 

9 maja1998 r., Goplania Inowrocław – Zatoka 1:1 (0:0)
Bramkę w 58 min. zdobywa Spyra.
Z przebiegu meczu lepszą drużyną była Zatoka. W pierwszej połowie gospodarzy trzykrotnie ratował z opresji bramkarz Łuczak. Jego interwencje po strzałach Spyry, Lisiewicza i Zawady były najwyższej klasy. Po przerwie Maciej Spyra wykorzystał dośrodkowanie, będącego w dobrej formie Jacka Graczyka i zdobył bramkę. Wynik na dwa do zera mógł podwyższyć Adam Boros a później Marek Zawada.
W składzie drużyny zabrakło Tomka Reginisa. Zawodnik za zgodą klubu przeszedł do Świtu Nowy Dwór Mazowiecki. Jeżeli ktoś prześledzi dalsze piłkarskie losy Tomka, to bez problemu stwierdzi, że to była jego bardzo dobra decyzja. Ja również nie miałem najmniejszego problemu ze zrozumieniem tego ruchu. Przecież bardzo pomógł swojej macierzystej drużynie w pozostaniu w III lidze i racjonalnie myślał o swojej przyszłości.

Na boisku w Inowrocławiu Zatoka grała w następującym zestawieniu: Wasiewski – C. Brzeski, Fedoruk, Żuralski (65’ Gawryś), Barnat – Cierlicki (75’ D. Brzeski), Lisiewicz, Boros (85’ Podbielski), Graczyk – Spyra, Zawada.
 

Po meczu rozmawiałem z redaktorem Pawłem Osmańskim. Wywiad zatytułowany „Czwarta siła”, który ukazał się w lokalnej prasie, przedstawiam poniżej:

– Przed rundą wiosenną zakładał pan zdobycie około 40 punktów i poprawę gry na wyjeździe.
– I nadal twierdzę to samo. Jesteśmy blisko realizacji celu punktowego, a nasze wyniki na wyjazdach też są coraz lepsze.

– Coraz częściej Zatoka jest nazywana czwartą siłą grupy „Pomorze”. Co pan o tym sądzi?
– Jest to miłe, zwłaszcza że w tabeli faktycznie plasujemy się od pewnego czasu na 4-5 pozycji, która zapewnia nam grę w przyszłym roku w nowej III lidze. I sądzę, że ten układ odzwierciedla obecny układ sił w tej grupie.

– Mówił pan przed spotkaniami z Wierzycą, Czarnymi i Goplanią, że po tych meczach będzie można określić o co w końcówce ligi będzie walczyć Zatoka.
– Jak każdy trener zakładałem wywalczenie kompletu, ale za mało skutecznie i stąd remisy z Wierzycą i Goplanią. Teraz gramy z trzema beniaminkami i liczę na komplet punktów. W końcówce zagramy wtedy o wszystko z Chemikiem u siebie oraz Arką i Lechią na wyjeździe.

– Zatem Zatoka powalczy o II ligę?
– Słyszałem i ja takie głosy. Nie kryję, że jeśli chodzi o umiejętności czysto piłkarskie, to tę drużynę, po niewielkich wzmocnieniach, stać na rywalizację w drugoligowym towarzystwie. Natomiast mam ogromne obiekcje, jeśli chodzi o stronę organizacyjną klubu i finanse. Patrząc z tego punktu widzenia raczej Braniewa nie stać na II ligę.


16 maja 1998 r., Zatoka – Jantar Ustka 5:0 (3:0)
Bramki: Zawada – 2, Spyra, Cierlicki, Fedoruk.
Jantar ustawił się wybitnie defensywnie i dzięki temu nie przegrał w wyższym wymiarze.

Skład: Rybarczyk – C. Brzeski (75’ D. Brzeski), Żuralski, Barnat – Cierlicki (85’ Gawryś), Lisiewicz, Fedoruk, Boros, Graczyk (67’ Podbielski) – Zawada, Spyra.


23 maja 1998 r., Rodło Kwidzyn – Zatoka 1:5 (0:2)
Bramki: Zawada – 2, Spyra, Cierlicki, Lisiewicz.
Choć gospodarze odgrażali się, że srogo pomszczą porażkę 1:9 z rundy jesiennej, to jednak wynik końcowy nie potwierdził tych chęci.

Skład: Wasiewski – C. Brzeski, Żuralski, Barnat (82’ D. Brzeski) – Cierlicki, Lisiewicz, Boros, Graczyk – Spyra (65’ Gawryś), Fedoruk, Zawada.


30 maja 1998 r., Zatoka – Olimpia Grudziądz 7:0 (4:0)
Bramki: Spyra – 2, Zawada 2, Fedoruk – 2, Cierlicki.
Olimpia Grudziądz była drużyną, która traciła najwięcej bramek. Już przed naszym meczem na koncie strat miała ponad 130 bramek. Zatoka z kolei przewodziła w ilości zdobytych, miała ich na koncie 80. Nie da się też ukryć, że w naszym zespole mamy super strzelca. Jest nim Marek Zawada, który do tej pory strzelił już 25 bramek i jest drugi na liście najlepszych strzelców w III lidze. Prowadzi Mejer z Kaszubi z 30 bramkami.

Skład: Rybarczyk – C. Brzeski, Żuralski, Barnat – Cierlicki, Fedoruk, Lisiewicz, Boros, Graczyk – Spyra, Zawada.


W wygranych ostatnio trzech meczach piłkarze Zatoki strzeli 17 bramek. To wskaźnik różnicy pomiędzy zespołem z czołówki III ligi a drużynami z końcówki tabeli. Z całą pewnością możemy już stwierdzić, że stawiany przed nami sportowy cel został osiągnięty z nawiązką.

 


 

W 13 odcinku: bez niespodzianki w Gdyni, dobre mecze z Chemikiem i Lechią, Puchar Polski – ostatnia para w gwizdek.

 

 


ZAREKLAMUJ  SIĘ
w Nowinach Północnych!

KONTAKT:
Mail: [email protected]
Tel.: 501 08 02 96

 

 

 

 

 

 











 


 

Lech Strembski

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Portal Braniewo z siedzibą w Braniewie, który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Fifka
Fifka 07.09.2021, 03:44
Pamietam te czasy mialem 17 lat i pieknie sie ogladło te mecze :) juz raczej nigdy sie nie doczekamy czasów gdzie to Zatoka bedzie grala z Arką czy Lechia! Był sponsor byli i zawodnicy lecz jak to bywa w takich klubach nic nie trwa wiecznie i wszystko wraca do normy czyli tu gdzie obecnie jest Zatoka.

Pozostałe