Seria meczów co trzy dni. Dziennik trenera, odcinek 3 (rok 1997)

  • 23.10.2020, 19:54 (aktualizacja 26.10.2020, 13:20)
  • Lech Strembski
Seria meczów co trzy dni. Dziennik trenera, odcinek 3 (rok 1997) © Archiwum Lecha Strembskiego Trener Lech Strembski i kierownik drużyny Mirosław Trzpioła. W tle bramkarz Michał Rybarczyk
BRANIEWO. Po świetnym meczu z Elaną Toruń w Pucharze Polski Zatoka Braniewo doznaje porażki w Lęborku. Myślę, że nie ma co się długo zastanawiać nad jej przyczynami. Miałem wrażenie, że zespół podjął próbę gry na remis, choć nie było tego w założeniach przedmeczowych. Tak czasami jest, gdy fizyczna strona organizmu sportowca nie idzie w parze z nastawieniem psychicznym lub odwrotnie.

To zdarzyło się w Lęborku. Gdybyśmy nie stracili bramki do przerwy, to być może tego meczu byśmy nie przegrali. Ale stało się inaczej. Dwie stracone bramki w końcówce pierwszej połowy (33 i 37 minuta) dały przeciwnikowi zwycięstwo. Po przerwie nasza dominacja nie podlegała dyskusji, ale tu z kolei zabrakło nam, zwłaszcza Sebastianowi Cierlickiemu, trochę szczęścia.

Pogoń Lębork – Zatoka Braniewo 2 – 0 (2 – 0)
Informacje prasowe donosiły, że Zatoka zasłużenie przegrała w Lęborku. W jednej z moich wypowiedzi stwierdziłem: „ Zagraliśmy zbyt zachowawczo. Z Pogonią nie da się kombinować i liczyć na remis. Należało śmiało zaatakować, co też uczyniliśmy po przerwie. Za późno”. Dodać należy, że sędzia zawodów – pan Tyda z Gdańska – miał przesłanki, aby choć raz odgwizdać faul na Marku Zawadzie w polu karnym Pogoni, lecz tego nie zrobił.
Zespół Zatoki zagrał w następującym składzie: Rybarczyk – Brzeski C., Żuralski, Król, Graczyk – Lisiewicz (65’ Podbielski), Barnat, Reginis, Gawryś – Cierlicki, Zawada.

20 sierpnia 1997 r. – bardzo ważne zwycięstwo z Kasztelanem Popowo
W tym momencie zwycięstwo było nam potrzebne jak powietrze. Wystarczyło spojrzeć w tabelę, aby to potwierdzić (10 miejsce z 4 punktami na koncie). Na nasze szczęście zagraliśmy bardzo dobrze, choć nadal szwankowała tzw. skuteczność. Tak na marginesie powiem, że nigdy nie lubiłem tego, tak często powtarzanego określenia. No bo cóż ono miałoby definiować ? Brak umiejętności, brak szczęścia a może jeszcze coś innego. Zostawmy to rozważanie na inną okazję. Obiecuję, że do tego wrócimy.

Zatoka Braniewo – Kasztelan Papowo 3 – 1 (2 – 0)
Skład drużyny Zatoki: Rybarczyk – Król, Żuralski, Lisiewicz, Barnat – Gawryś, Reginis (80’ Ptak), Podbielski (60’ Brzeski C.), Graczyk – Cierlicki, Zawada (78’ Łyko).
Grając dobrze, dość łatwo uporaliśmy się z zespołem z Papowa. W pierwszej połowie posiadaliśmy zdecydowaną przewagę. Mieliśmy sporo okazji do zdobycie większej ilości bramek. Pierwszy gol padł w 15 min. po dalekim, dokładnym dośrodkowaniu Jacka Gawrysia, wykończonym celną „główką” Marka Zawady. Przy drugim asystował Tomasz Reginis, który w 41 min. świetnie, prostopadłym podaniem otworzył drogę do bramki Cezaremu Lisiewiczowi. Aktywność Tomka w tym meczu stał na wysokim poziomie. Nie kto inny, tylko właśnie Tomek w 80 min. został nieprawidłowo zatrzymany w polu karnym Kasztelana. Sędzia bez wahania wskazał na 11 metr, a Jacek Gawryś skutecznie wykonał rzut karny.

Po tym meczu górna część tabeli wyglądała następująco:
1. Wierzyca Starogard Gd. 12 12 – 2
2. Kaszubia Kościerzyna 10 9 – 4
3. Pogoń Lębork 10 8 – 3
4. Lechia Gdańsk 9 12 – 4
5. Chemik Bydgoszcz 8 8 – 2
6. Zatoka Braniewo 7 6 – 5
7. Arka Gdynia 6 6 – 4

Serial gier co trzy dni trwa
23 sierpnia 1997 r. – Zatoka Braniewo – Gryf Wejherowo 1 – 1 (0 – 1). Bramka: Zawada w 78 min.
Zaczyna martwić nasza psychofizyczna forma w pierwszej połowie kolejnego meczu. Podobnie jak w meczach w Gniewinie i Lęborku, nie jesteśmy dobrzy w pierwszych 45 minutach.
W prasie można było przeczytać, że mecz był bardzo emocjonujący, ale obfitujący w kartki. Czytamy, że Zatoka słabo „wchodzi” w mecz. I chociaż w 17 i 19 min. Zawada i Cierlicki strzelają na bramkę gości, to jednak przyjezdni w 26 min. wychodzą na prowadzenie. Po przerwie goście już tylko się bronili. Zawodnicy Gryfa przeszkadzają jak potrafią. Czasami ich zagrania wychodzą poza przepisy. Sędzia pokazuje im cztery żółte i w 84 min. jedną czerwoną kartkę. Nadal próbujemy zdobyć bramkę strzałami z dystansu (Zawada w 61 i 75 min. i Lisiewicz w 63 min.). Ten drugi w 78 min. po centrze Graczyka fatalnie przestrzelił. Klika chwil później Podbielski ewidentnie zostaje sfaulowany w polu karnym. Konsekwencją tego wydarzenia jest rzut karny, który Marek Zawada zamienia na bramkę. Pomimo naporu Zatoki ostatnie minuty meczu nie przyniosły zmiany rezultatu.
Zatoka: Rybarczyk – Brzeski C., Żuralski, Król – Gawryś (46’ Podbielski), Barnat, Reginis, Lisiewicz, Graczyk – Cierlicki, Zawada.
Jerzy Kuczyński na łamach „Głosu Elbląga” skomentował ten mecz jako „szczęśliwy remis”, pisząc w uzasadnieniu, że wyrównująca bramka padła późno i to z rzutu karnego. Choć zaraz stwierdził, że gospodarze mogą mieć jednak niedosyt, gdyż równie dobrze mogli wygrać spotkanie jedną lub dwiema bramkami. Mój komentarz: „mecze w Braniewie musimy wygrywać”, jeżeli chcemy marzyć o pozostaniu w III lidze! A tu tylko jeden punkt.

Mecz o Puchar Polski z kolejnym drugoligowcem
Źli na siebie, myślami jesteśmy już przy środowym meczu o Puchar Polski. I to jakim meczu. Do Braniewa 27 sierpnia przyjedzie Zawisza Bydgoszcz. W tym czasie to ścisła czołówka II ligi. Padają zewsząd pytania o nasze szanse w tym pojedynku.
Przedmeczową atmosferę stara się przedstawić w swoim artykule Paweł Osmański. Swojemu materiałowi nadaje tytuł: „Czy są w stanie wygrać ?”. Nikt nie ma wątpliwości, że zapowiada się niezwykle atrakcyjny pojedynek. Ale trzeba sobie zdawać sprawę z różnicy klas pomiędzy drużynami Zawiszy i Zatoki. Redaktor Osmański przypomina, że dla braniewian dotarcie do II rundy szczebla centralnego rozgrywek o Puchar Polski to największe osiągnięcie po utrzymaniu się w gronie trzecioligowców w poprzednim sezonie. W krótkiej rozmowie z Pawłem Osmańskim stwierdziłem, że zespół Zatoki chcąc awansować dalej, musiałby wznieść się na wyżyny swoich możliwości. Stawką jest gra z pierwszoligowcem i pokazanie się w piłkarskiej Polsce.

Zatoka Braniewo – Zawisza Bydgoszcz 1 – 7 (0 – 3)
Niestety niespodzianki nie było. Dostaliśmy od Zawiszy porządną lekcję futbolu. Wysokość przegranej 1 – 7 mówi za siebie. Początek meczu jednak na taką porażkę wcale nie wskazywał. W 14 minucie braniewianie wypracowali sobie świetną sytuację bramkową. Po znakomitym prostopadłym podaniu przez Marka Zawadę Cezary Lisiewicz znalazł się sam na sam z bramkarzem Kopanickim i nie potrafił go pokonać. Niebawem było 0 – 1, gdyż z kolei Mirosław Rzepa nie miał problemu z pokonaniem Jarka Śliwiaka, grającego po raz pierwszy w tym sezonie. Potem przewaga zespołu z Bydgoszczy systematycznie rosła. Nie pomogły nawet zmiany dokonane przeze mnie w przerwie. Honorową bramkę dla naszej drużyny w 89 min. meczu zdobył Adam Nowosielski.
Zespół Zatoki w tym meczu wystąpił w następującym składzie: Śliwiak – Król (46’ Brzeski D.), Żuralski, Brzeski C. – Barnat (46’ Gawryś), Reginis, Lisiewicz, Cierlicki, Graczyk – Zawada, Podbielski (46’ Nowosielski).
— To była dla nas dobra piłkarska szkoła przed kolejnymi zawodami w III lidze. Mam nadzieję, że wszyscy byli świadomi różnicy umiejętności, jaka dzieli obie drużyny. Nie mogę być rozczarowany postawą swoich piłkarzy. Grali jak potrafili. Zdekoncentrowała ich pierwsza bramka, stracona wkrótce po tym, kiedy sami nie wykorzystaliśmy okazji do objęcia prowadzenia. Również brak doświadczenia był jednym z powodów naszej przegranej — tak stwierdziłem w jednym z pomeczowych wywiadów.
Można by powiedzieć „chciałaby sportowa dusza do raju”. Niestety, nie jest to takie proste. Przy okazji potwierdziły się moje przypuszczenia, że jest nas po prostu za mało. I oczywiście nie chodzi tu tylko o liczbę zawodników, ale również o ich piłkarską jakość.
Przygoda w PP za nami. Teraz już tylko liga. Nie było szans na odpoczynek bo już 31 sierpnia 1997 r. musimy grać arcytrudny mecz z liderem w Kościerzynie.

W następnym odcinku: porażka z liderem, hat trick Zawady, niedosyt w Gdyni.

 

 

 


Nowy drukowany numer Nowin Północnych (październik/listopad 2020)
z
najdziecie w:

BRANIEWIE:

  • Urząd Miasta
  • Braniewskie Centrum Kultury
  • Basen Miejski
  • Informacja Turystyczna
  • Miejska Biblioteka Publiczna
  • Żabka przy ul. Sikorskiego
  • Green Stuff (ul. Kościuszki)
  • Poligrafia LASER Ksero Beata Andryskowska
  • Bricomarché
  • Starostwo Powiatowe
  • Market Kasperek

GMINIE BRANIEWO:

  • Urząd Gminy (Braniewo)
  • Lipowina (sklep wielobranżowy)
  • Żelazna Góra (sklep spożywczo-przemysłowy)

GMINIE PIENIĘŻNO:

  • Bar „Przystanek u Andrzeja” (Pieniężno)
  • Sklep Swojak, ul. Generalska 2 (Pieniężno)
  • Sklep Spożywczo-Przemysłowy (SAM), ul. 1 Maja 3 (Pieniężno)
  • Kwiaciarnia Renia Flowers, ul.Zamkowa 2A/2 (Pieniężno)
  • FHU Jarosław Rdzeniewski, ul. Dworcowa 6 (Pieniężno)
  • Salon urody Monika Nowosiak, Królewiecka 2 (Pieniężno)
  • Studio Fryzjersko-Kosmetyczne Justyna Kowalska, ul. Królewiecka 2d (Pieniężno)
  • Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej, ul. Sienkiewicza 2 (Pieniężno)
  • Miejski Dom Kultury i Biblioteka, ul. Sienkiewicza 2 (Pieniężno)
  • Sklep ABC, ul. Szkolna 2 (Pieniężno)
  • Sklep spożywczy "Barks", ul. 1 Maja 1D (Pieniężno)
  • Sawity – sklep spożywczy
  • Piotrowiec – sklep spożywczo-przemysłowy

FROMBORKU:

  • Urząd Miasta i Gminy
  • Aga PHU Sklep Spożywczo-Przemysłowy
  • Łasuch Sklep Spożywczy
  • Sklep Spożywczo-Przemysłowy (Mirosław Machajewski)

GMINIE LELKOWO:

  • Lewiatan (Lelkowo)
  • „Viktoria” (Lelkowo)
  • Sklep Spożywczo Przemysłowy (Lelkowo)
  • Sklep U Justyny (Wyszkowo)

     

SZUKAMY PUNKTÓW KOLPORTAŻU!
Jeśli chcieliby Państwo, aby w Państwa sklepach, firmach, zakładach pracy, instytucjach pojawiły się Nowiny Północne – nowa bezpłatna gazeta ukazująca się między innymi na terenie powiatu braniewskiego – prosimy o KONTAKT:
Mail: [email protected]
Tel.: 501 08 02 96

 

 

 


Czekamy na Wasze INFORMACJE!
Czekamy na Wasze wiadomości, zdjęcia i filmy!
Tel./SMS/MMS: 501 08 02 96
Mail: [email protected]
Facebook.com/portalbraniewo
Twitter.com/portalbraniewo

Lech Strembski

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Portal Braniewo z siedzibą w Braniewie, który jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe