Kiedy zabawa staje się nauką angielskiego

  • 29.06.2020, 08:00
  • -
Kiedy zabawa staje się nauką angielskiego
Kiedy najlepiej zacząć uczyć się języka obcego? Oczywiście jak najwcześniej. O tym, że nauka może być zabawą – i odwrotnie – przekonuje Andrea Pawlukowska, właścicielka braniewskiego oddziału szkoły Early Stage.

— Skąd pomysł na szkołę?
— Wiem, że zabrzmi to paradoksalnie, ale nigdy nie widziałam się w roli nauczycielki. Przed uczeniem zapierałam się rękami i nogami. Przez trzy lata licencjatu utrzymywałam, że od szkół trzymam się z dala. Przyszedł jednak czas studiów magisterskich, rozmyślań o pierwszej poważnej pracy. Któregoś razu zobaczyłam ogłoszenie ze szkoły językowej, wysłałam CV, dostałam się, zaczęłam pracę i… przepadłam! Niesamowite uczucie i satysfakcja, że te młode umysły kształtują się także dzięki mnie, a także obserwowanie ich postępów w nauce. Pamiętam, ile radości i motywacji dawało mi każde zdziwione zapytanie na koniec lekcji „Jak to? Już koniec? Tak szybko?”. Byłam w swoim żywiole. Bardzo jednak chciałam wrócić do swojego miasta rodzinnego, lecz nie miałam doświadczenia w prowadzeniu własnego biznesu. Wtedy to zdecydowałam się na franczyzę Early Stage.

— Kiedy najlepiej rozpocząć naukę języka obcego?
— Jeżeli chodzi o naukę języka obcego, warto zastosować się do powiedzenia, że im szybciej, tym lepiej. Dziecięcy umysł chłonie dużo szybciej nową wiedzę niż dzieje się to w przypadku dorosłego człowieka. Pewien czas temu rozpoczęłam naukę kolejnego języka obcego. Dzięki temu dostrzegam, że przyswojenie pewnych słów lub wyrażeń przychodzi mi nieco trudniej, niż moim podopiecznym, muszę poświęcić na naukę dużo więcej czasu.

— Nauka – co jest ważne?
— Przede wszystkim zajęcia muszą być dla uczestnika atrakcyjne. Jeżeli chodzi o dzieci, nauka języka angielskiego opiera się w dużej mierze na zabawie i piosenkach – przecież sami często śpiewamy utwory obcojęzyczne, dopiero później poznając znaczenie słów. Ważne, żeby na zajęciach pojawiało się dużo rymu, rytmu, ruchu i humoru. Im więcej styczności z językiem obcym, tym lepiej! Prowadzenie zajęć wyłącznie po angielsku sprawia, że dzieci są całkowicie „zanurzone” w języku, dzięki czemu poznają nie tylko pojedyncze słowa, ale także całe zwroty czy konstrukcje gramatyczne. Istotna jest także częstotliwość i długość zajęć. Zajęcia są najbardziej efektywne, gdy trwają dłużej niż standardowe 45 minut i odbywają się przynajmniej dwa razy w tygodniu. Warto pamiętać też o pracach domowych, dzięki którym mamy kontakt z językiem także w inne dni.

— Co z nauką języka obcego w obecnej sytuacji?
— Wraz z ogłoszeniem zamknięcia szkół, przenieśliśmy nasze zajęcia do świata online. Początki nie były łatwe, była to nowa sytuacja zarówna dla dzieci, jak i dla mnie, jednak z czasem wspólnie wypracowaliśmy pewne metody. Zależało mi głównie, aby utrzymać ciągłość nauki, a także, by te zajęcia, w miarę możliwości, jak najmniej różniły się od zajęć stacjonarnych. Starałam się zapewnić dzieciom sporo ruchu nawet przed ekranami, stąd też częste, ku zdziwieniu rodziców, bieganiny po domu w poszukiwaniu przeróżnych rzeczy lub zakładaniu stosu ubrań przy ćwiczeniu tejże tematyki. Mimo że nauczanie online daje mnóstwo nowych możliwości, to z niecierpliwością i utęsknieniem czekam na powrót stacjonarnych zajęć we wrześniu.

 

 

 

 

 

 

 

------------------------ artykuł sponsorowany ------------------------

-

Podziel się:



Pozostałe