Strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Braniewie po raz kolejny ruszyli na pomoc zwierzęciu. Tym razem interwencja dotyczyła psa, który wpadł do rowu przy ul. Łąkowej. Zwierzę było wyziębione i przestraszone.
Do zdarzenia doszło w niedzielę, 30 sierpnia. Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce skierowano strażaków z braniewskiej jednostki. Pies znajdował się w rowie i potrzebował pomocy, aby bezpiecznie się z niego wydostać. To kolejna w ostatnim czasie interwencja braniewskich strażaków związana z ratowaniem zwierząt.
Tylko w ostatnich tygodniach pomagali zarówno zwierzętom domowym, jak i dzikim.
W połowie sierpnia strażacy interweniowali w Bemowiźnie. Sarna wpadła tam przez niezabezpieczony otwór do studni i nie była w stanie wydostać się o własnych siłach.
Na początku sierpnia pomocy potrzebował z kolei pies, który znalazł się w rzece Pasłęce w Braniewie. Zwierzę utknęło w wodzie w pobliżu terenu komendy straży pożarnej i nie potrafiło samodzielnie wydostać się na brzeg.
W lipcu braniewscy strażacy uczestniczyli również w nietypowej akcji na terenie gminy Braniewo. Tym razem pomocy potrzebował osłabiony, ranny bielik.
Ptak znajdował się na polu, nie był w stanie odlecieć ani samodzielnie się poruszać. Strażacy odłowili go i zabezpieczyli w specjalnej skrzyni. Następnie bielik został przekazany pod opiekę ośrodka zajmującego się rehabilitacją dzikich ptaków.
Lista zwierząt, którym na przestrzeni lat pomagali braniewscy strażacy, jest znacznie dłuższa. Interweniowali m.in. w przypadku kotów, bobra, który znalazł się w miejscu uniemożliwiającym mu samodzielne wydostanie się, a także byka, który wpadł do kamiennej studni w Pęciszewie.


Napisz komentarz
Komentarze