Funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali na drogowym przejściu granicznym w Grzechotkach samochód skradziony we Włoszech. Pojazd o szacunkowej wartości 170 tys. zł miał opuścić Polskę i trafić do Federacji Rosyjskiej.
Do zdarzenia doszło 26 maja podczas odprawy na kierunku wyjazdowym z Polski. Do kontroli zgłosił się 42-letni obywatel Białorusi kierujący Toyotą.
W trakcie sprawdzania legalności pochodzenia pojazdu funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Grzechotkach nabrali podejrzeń dotyczących oznaczeń identyfikacyjnych samochodu. Szczegółowa kontrola wykazała, że numer VIN oraz część podzespołów należą do innej Toyoty C-HR.
Dalsze ustalenia potwierdziły, że pojazd figuruje w bazach danych jako skradziony na terenie Włoch. Kierowca tłumaczył funkcjonariuszom, że miał jedynie dostarczyć samochód swojemu rodakowi.
Straż Graniczna zabezpieczyła auto warte około 170 tys. złotych i prowadzi dalsze czynności w sprawie. Po przesłuchaniu 42-letni Białorusin został zwolniony. Mężczyzna zrezygnował również z dalszej podróży do Federacji Rosyjskiej.


Napisz komentarz
Komentarze